Stowarzyszenie Pomocy Szansa
 Stowarzyszenie Pomocy Szansa
 Stowarzyszenie Pomocy Szansa
 Stowarzyszenie Pomocy Szansa
 Stowarzyszenie Pomocy Szansa
 Stowarzyszenie Pomocy Szansa
Najnowsze aktualnosci

Jak nie przytyć z wiekiem?

W młodości nasz organizm wybacza nam różne błędy żywieniowe. Z czasem jednak przychodzi mu to coraz trudniej. Podpowiadamy, jak temu zaradzić.

Wszystkiemu winien słaby metabolizm. Z badań wynika, że z każdą dekadą życia jest on wolniejszy o 3 proc. Oznacza to, że mając 40 lat spalamy wolniej o 9 proc. niż przeciętna dwudziestolatka. Po pięćdziesiątce tempo to spada już o 12 proc. Katastrofy można jednak uniknąć.  Są sposoby, które skutecznie pozwolą spacyfikować szalejące kilogramy.

Czas na reformy!

Żeby nie tyć, trzeba po prostu nieco zdrowiej żyć. I nie chodzi tu o dramatyczne zmiany. Metabolizm zwalnia, to fakt, nie oznacza to jednak, że do końca życia musisz być na drastycznej diecie. Wystarczą naprawdę niewielkie zmiany, byś poczuła się lepiej. 

– Zmniejsz ilość spożywanych dziennie kalorii o 100. To naprawdę niewiele – 100 kcal ma np. mała kajzerka, 2 mandarynki, 2 plastry sera żółtego). Na co dzień zjadaj więc nieco mniejszy deser, zamiast soku napij się wody, zamiast majonezu użyj musztardy, a do kanapki zamiast żółtego sera włóż plaster pomidora i liść sałaty. W czasie imprez unikaj słodkich drinków. Jeśli chcesz się napić, lepiej sięgnij po wino.

– Śpij ok. 6-8 godzin dziennie. Z badań wynika, że osoby, które śpią ponad 8 godzin lub poniżej 6 godzin dziennie łatwiej tyją.

– Unikaj telewizji. Zaledwie dwie godziny dziennie przed ekranem telewizora grożą szybkim i znaczącym wzrostem wagi ciała.

–  Zadbaj o mięśnie. Z wiekiem mamy ich mniej, a to skutkuje spadkiem metabolizmu (im więcej mamy mięśni, tym szybciej spalamy). Ideałem byłby więc regularny trening na siłowni, ale możesz tez po prostu robić w domu brzuszki i wykonywać ćwiczenia z ciężarkami. 


Warto pić zieloną herbatę!

Jej działanie lecznicze potwierdziły poważne badania.

By powstała herbata zielona, listki przerabia się najpóźniej w godzinę po ich zerwaniu (zanim jeszcze zaczną fermentować). Dzięki temu  zachowują prawie wszystkie cenne substancje. A jest ich bez liku! 

 

Same plusy

Zielona herbata to przede wszystkim wyjątkowe źródło przeciwutleniaczy chroniących komórki organizmu. Zawiera także garbniki, alkaloidy, lipidy, aminokwasy, witaminy (A, B, C, E), mikroelementy, m.in. wapń, potas, miedź, cynk, mangan, fluor… Ten zestaw składników sprawia, że trudno przejść obok niej bez uznania. Oto lista jej niektórych prozdrowotnych właściwości:

– Wspiera układ krążenia. Zawiera antyoksydanty, które chronią komórki przed uszkodzeniem oraz stanami zapalnymi prowadzącymi m.in. do miażdżycy.

– Chroni mózg. Zawarte w niej polifenole wiążą się z toksycznymi składnikami (nadtlenkiem wodoru i beta-amyloidem) odgrywającymi istotną rolę w rozwoju choroby Alzheimera.

– Działa przeciwnowotworowo. To zasługa przeciwutleniaczy, które chronią DNA przed działaniem substancji kancerogennych i zmianami mogącymi prowadzić do rozwoju raka. 

– Odchudza. Zawiera związki, który hamują wchłanianie tłuszczów z pożywienia i nasila ich zużycie przez organizm. Ponadto zwiększa aktywność niektórych enzymów biorących udział w trawieniu.

 

Sztuka zaparzania

Łyżeczkę suszu zalej szklanką wody o temp. 80 st. C. Parz 3-4 minuty (nie dłużej, bo napój będzie miał posmak szpinaku lub alg). Pierwsze parzenie powinno się wylać, gdyż obmywa ono liście z zanieczyszczeń. Spokojnie, ponownie parzona herbata jest równie bogata, a nawet bogatsza w składniki niż ta z pierwszego naparu. 1-2 parzenia mają działanie pobudzające. Z każdym kolejnym herbata zielona ma więcej właściwości relaksujących.

 


6 grzechów przeciw wątrobie

Nazywana jest fabryką chemiczną, kucharzem albo lekarzem ludzkiego organizmu.  Dbaj o nią,  by działała bez zarzutów.

Narząd ten jest wyjątkowo cierpliwy. Szybko się regeneruje, nie boli (ból sprawiają inne organy – uciskane, gdy wątroba się powiększa). Może dlatego rzadko o niej myślisz i popełniasz występki przeciw jej zdrowiu. Oto najczęstsze z nich.

  1. Jesz za tłusto

Jeśli dostarczasz organizmowi za wiele tłuszczów zwierzęcych bogatych w cholesterol, wątroba musi intensywnie pracować, wydzielając żółć, by strawić tłuszcz. A to na dłuższą metę ją osłabia.

Nasza rada: Staraj się wybierać tylko chude wędliny i drób. Nie przesadzaj ze słodyczami (szczególnie tymi, które zawierają duże ilości kremów).

  1. Twoje posiłki są nieregularne

Wątroba nie znosi, gdy jesz tylko raz dziennie (np. tylko obiad albo kolację), ale za to dużo. Musi wtedy pracować ze zdwojoną siłą. Długie przerwy między posiłkami sprzyjają powstawaniu kamieni żółciowych.

Nasza rada: Jedz 5 niewielkich posiłków dziennie co 3–4 godziny.

  1. 3. Masz nadwagę

Najbardziej niebezpieczna jest otyłość brzuszna. Gdy obwód w talii przekracza 88 cm u kobiet i 94 cm u mężczyzn, gwałtownie wzrasta ryzyko stłuszczenia wątroby, stanu zapalnego i włóknienia tego narządu. Wątroba nie może wtedy dobrze pracować. Jeśli taki stan się przedłuża, może dojść nawet do niewydolności tego organu.

Nasza rada: Najlepszym rozwiązaniem jest zrzucenie nadwagi. Przejdź więc na niskokaloryczną dietę i staraj się więcej ruszać (najlepiej każdego dnia, przez ok. 30 min). 

  1. 4. Ciągle się odchudzasz

Równie niezdrowa dla wątroby jak otyłość jest drastycznie ograniczona przedłużająca się dieta. Takie menu powoduje, że żółć nadmiernie się zagęszcza. Wówczas tworzą się kamienie żółciowe, które najczęściej zalegają w pęcherzyku żółciowym.

Nasza rada: Odchudzaj się rozsądnie i powoli, najlepiej pod okiem dietetyka. Staraj się nie tracić więcej niż 1,5–2 kg miesięcznie.

  1. 5. Bierzesz dużo leków

Najbardziej szkodzą środki uspokajające i leki przeciwbólowe. Do uszkodzenia wątroby mogą prowadzić niektóre antybiotyki.

Nasza rada: Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne stosuj ściśle według wskazówek na ulotce. Nie wymuszaj na lekarzu przepisywania antybiotyków.

  1. 6. Pijesz alkohol

Dla wątroby groźne są nawet małe ilości, np. codziennie piwo albo 2 kieliszki wina, ale pite regularnie. Alkohol prowadzi do stłuszczenia, a to z kolei do stanów zapalnych i marskości wątroby.

Nasza rada: Po alkohol, nawet ten niskoprocentowy (np. piwo), sięgaj w naprawdę wyjątkowych sytuacjach.


7 pytań o zdrowe zęby

W statystykach dotyczących chorób zębów jesteśmy w czołówce Europy – przeciętny Polak ma aż 13 zębów z próchnicą! Można to zmienić.  Jak? Na początek przyda ci się trochę wiedzy na temat higieny jamy ustnej.

Czy trzeba myć zęby od razu po posiłku?

Nie należy tego robić bezpośrednio po jedzeniu czy piciu, lecz odczekać pół godziny. Po co? W pożywieniu znajdują się cukry i kwasy, które osłabiają szkliwo. Jeśli zaraz po jedzeniu zaczniesz szczotkować zęby, wetrzesz te substancje w szkliwo, ścierając je.

Dlaczego gładki ząb nie zawsze jest czysty?

Poczucie „gładkości” oznacza jedynie, że została usunięta płytka nazębna, którą produkują bakterie. Ale to nie znaczy, że zostały dobrze wyczyszczone przestrzenie międzyzębowe. Pozostają tam bakterie, które powodują próchnicę i choroby przyzębia.

Czy warto żuć gumę bez cukru?

Tak. Neutralizuje ona niski poziom ph w jamie ustnej, zapobiegając tym tworzeniu się próchnicy. Żucie gum po posiłkach jest zalecane przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne. Trzeba jednak uważać, by przeżuwanie nie weszło nam w nawyk. Częste żucie może prowadzić do uszkodzeń stawu skroniowo-żuchwowego. Wystarczy 15 min po posiłku. 

Która pasta do zębów jest najlepsza?

Odpowiednie dla każdego są zwykłe pasty, które usuwają płytkę bakteryjną. Zawierają one substancje ścierne – węglan wapnia i krzemiany, które usuwają bakterie, resztki jedzenia oraz przebarwienia. W składzie takiej pasty znajdują się także związki antybakteryjne, np. dwuglukonian chlorheksydyny, hexetydyna lub cynk i – ok. 1300-1500 ppm. Można też zdecydować się na pastę dobraną do problemów stomatologicznych, np. wybielającą, przeciw nadwrażliwości.

Czy leki mogą szkodzić zębom?

Tak, niektóre. Przyśpieszać rozwój próchnicy mogą środki na depresję, moczopędne, uspokajające czy przeciwhistaminowe. Negatywny wpływ na jamę ustną mają też niektóre leki wziewne stosowane w przypadku astmy oraz antybiotyki (m.in. tetracyklina).

Czy muszę mieć szczoteczkę elektryczną?

Nie. odpowiednia jest zarówno elektryczna jak i manualna. Obie spełniają swoją rolę wtedy, gdy używamy ich we właściwy sposób. Elektryczną przykładamy na kilka sekund do każdego zęba po kolei i przesuwamy równolegle do linii dziąseł. Manualna natomiast wymaga tzw. techniki wymiatającej. 

Jaka dieta jest najlepsza dla zębów?

Taka, która zawiera dużo wapnia (produkty mleczne), zdrowe tłuszcze (ryby morskie), witaminy (z warzyw i owoców). Warto też sięgać po produkty, które wyjątkowo korzystnie działają na zęby, np. truskawki (wybielają zęby), marchew (oczyszcza przestrzenie międzyzębowe).


7 pytań o tłuszcze

Dzięki nim organizm przyswaja witaminy A, D, E i K, wytwarza hormony, buduje komórki, a także broni się przed chorobami. Jednak warto wiedzieć, ile i jakie tłuszcze jeść, a także jak je stosować.

1. Czy masło jest zdrowe?
Tak! To najbardziej lekkostrawny tłuszcz. Mogą go jeść nawet osoby z dolegliwościami trawiennymi. W diecie dzieci do 3. roku życia masło jest wręcz konieczne i nie powinno się go zastępować nawet najlepszej jakości margaryną, która jest sztucznie utwardzonym olejem. Rozsądna dzienna porcja masła to łyżka dziennie.

2. Czy smalec jest szkodliwy?
Codzienny jadłospis obfitujący w tłuszcze zwierzęce, zwłaszcza gdy jest w nim mało warzyw i dużo jasnego pieczywa, ziemniaków lub makaronu, może się przyczynić do powstania miażdżycy, otyłości lub nawet choroby nowotworowej. Natomiast małe porcje, np. jedna kanapka z domowym smalcem dwa razy w miesiącu, nie zrobi nam krzywdy. Osoby otyłe powinny jednak zrezygnować z tego smakołyku do czasu, aż zrzucą niezdrową nadwagę.

3. Co oznacza określenie tłuszcze trans?
To tłuszcze roślinne, które niekorzystnie zmieniły swoje właściwości. Tak dzieje się podczas produkcji niektórych margaryn (zwłaszcza tych w kostkach), ale także podczas przypalenia tłuszczu i kilkakrotnego wykorzystywania tego samego oleju do smażenia. Ponieważ tłuszcze trans podnoszą cholesterol i przyczyniają się do cukrzycy, stosuj z umiarem twarde margaryny, jak najrzadziej sięgaj po gotowe ciastka, frytki, pączki z cukierni i fast food.

4. Na czym najlepiej smażyć?
Ponieważ smalec i słonina, a także tłuszcz gęsi i kaczy są odporne na wysokie temperatury możesz używać ich do smażenia. Trzeba tylko dodawać ich na patelnię jak najmniej, wtedy potrawa będzie lżej strawna i niezbyt kaloryczna. Możesz również smażyć na oleju rzepakowym, oliwie z oliwek, oleju ryżowym, kokosowym oraz na maśle klarowanym. Inne oleje i masło nieklarowane zbyt łatwo się przypalają.

5. Jaki tłuszcz dodawać do ciast?
Wypieki z dodatkiem masła są zdrowsze i smaczniejsze od tych na margarynie.


Jak poskromić apetyt na słodycze?

Większość z nas tyje nie z powodu zbyt tłustej diety, lecz zbyt słodkiej.

Prawda jest nieco przerażająca: mechanizm uzależnienia jest w przypadku słodyczy taki sam jak przy nikotynie lub alkoholu. Cukier bowiem działa jak błyskawiczny antydepresant. Zwiększa produkcję serotoniny – hormonu wywołującego stan błogości. I wpadamy 
w błędne koło, sięgamy po słodycze coraz częściej, chcąc poprawić sobie nastrój i z każdym miesiącem jesteśmy coraz grubsze, co znów powoduje frustrację.

Jak wyjść ze słodkiego uzależnienia?
1. Rzadko kto ma tak silną wolę, aby zrezygnować ze słodkości z dnia na dzień. Dlatego przez pierwszy tydzień jedz słodycze równie często jak dotychczas, ale o połowę mniejsze porcje.

2. W drugim tygodniu, gdy tylko poczujesz, że nie wytrzymasz bez czegoś słodkiego ani minuty dłużej, sięgaj po owoce, najlepiej jabłka, pomarańcze, grejpfruty.

3. Jeśli jesz owoce, a mimo to wciąż masz ochotę na słodkie, to czasem, np. co drugi dzień, wypij herbatę posłodzoną stewią – to naturalny słodzik, dostępny w formie tabletek, proszku lub płynu.

4. Gdy kupujesz słodycze do domu dla rodziny i jest niebezpieczeństwo, że sama też się na nie skusisz, zamiast ciastek lub cukierków wybierz żelki. Jest w nich cukier, ale dzięki zawartości żelatyny wchłania się do krwi powoli, podobnie jak ten z owoców. Wykorzystując tę właściwość żelatyny, warto zamiast niedzielnego ciasta przygotować desery np. z galaretki i owoców.

5. Zacznij ćwiczyć. Staraj się przeznaczać na ruch chociaż 30 minut dziennie. W zwalczaniu uzależnienia od słodyczy ważny jest nie tylko ruch długotrwały, np. półgodzinny marsz, lecz także krótka aktywność. Staraj się co najmniej kilka razy w ciągu dnia przerywać pracę na 2–3 minuty, żeby zrobić kilka przysiadów, podskoków lub skłonów. To wystarczy, aby trzustka uwolniła tzw. glukagon – hormon będący przeciwieństwem insuliny. Dzięki glukagonowi we krwi szybko wyrównuje się poziom cukru i głód na słodycze mniej dokucza.

6. Raz dziennie możesz zjeść 1–2 kosteczki gorzkiej czekolady. Ma mało cukru, a dużo kakao, które poprawia nastrój.

7. Dodawaj do potraw błonnik. Może to być preparat błonnika kupiony w aptece, ale równie dobry jest ten w postaci otrąb. Dodawaj także do każdego posiłku warzywa, które są bogatym źródłem błonnika, często sięgaj też po płatki zbożowe. Błonnik hamuje głód.


7 eliksirów młodości

Wciąż szukamy coraz lepszych kremów, a nie doceniamy roli diety. Istnieją produkty, które skuteczniej odejmują lat!
Większość z nas kojarzy młodość z jędrnym ciałem, piękną gładką cerą, lśniącymi włosami bez siwizny i szczupłą sylwetką. Nie zawsze pamiętamy, że nasz organizm jest systemem naczyń połączonych. Na to, jak wyglądamy wpływa kondycja wszystkich organów. Dlatego, chcąc zachować młodość, zadbajmy też o zdrowie. A ono w dużym stopniu zależy od tego, co jemy na co dzień.

1. Orzechy
Wszystkie orzechy, a włoskie szczególnie, są bogate w kwasy tłuszczowe omega 3, które potrafią o parę lat opóźnić tworzenie się zmarszczek. Stymulują też prawidłową pracę mózgu – chronią przed depresją, poprawiają pamięć, niektórzy lekarze zapewniają, że zmniejszają nawet ryzyko alzheimera. Dzienna porcja orzechów to 7 sztuk.

2. Ryby
W tytule wymieniamy białko, ale produkty te są też źródłem cennych kwasów omega 3 (opisanych przy orzechach). Aby jednak kwasy zawarte w rybach i owocach morza dobrze wykorzystać, nie powinno się smażyć potraw. Trzeba jeść gotowane, duszone lub na surowo (np. śledzie). Tymczasem białko, a także cynk, selen, magnez i wapń wykorzystujemy z ryb zawsze, bez względu na sposób przyrządzenia. To białko zbliżone jest do kolagenu, który, gdy jesteśmy młodzi, stanowi aż 70 proc. białek skóry. Jedząc ryby, łatwiej uzupełnimy niedobory kolagenu w wieku dojrzałym i poprawimy jędrność skóry. Ryby jedz 2–3 razy w tygodniu.

3. Natka pietruszki
Dzięki zawartości dużej ilości witaminy C (aż 178 mg w 100 g) i rutyny, poprawia wzrok, chroni przed anemią, regeneruje włosowate naczynia krwionośne, a także pomaga zachować w dobrej kondycji kości i stawy. Staraj się jeść minimum łyżeczkę posiekanej natki dziennie, dodając ją np. do surówki.

4. Jabłka
Chińscy naukowcy opublikowali niedawno wyniki badań, z których wynika, że systematyczne jedzenie jednego dużego jabłka dziennie może przedłużyć nam życie o kilka lat. Oczywiście w dobrej kondycji! Owoce te zawierają bowiem kwercetynę neutralizującą wolne rodniki. A przecież to głównie one przyspieszają proces starzenia.

5. Owoce goji
W medycynie Wschodu nazywane są szczęśliwą jagodą i znane od 2000 lat. U nas furorę robią dopiero od kilku. Krzewy goji (polska nazwa: kolcowój chiński) uprawia coraz więcej działkowców. Sadzonki można kupić w internecie (12 zł/szt.). W sklepach ze zdrową żywnością dostępne są suszone owoce (16 zł/100 g), które też są wartościowe. Przywracają witalność, odmładzają komórki naszego ciała, poprawiają widzenie. Powstrzymują także siwienie i wypadanie włosów. Zaleca się jedzenie ok. 70 sztuk dziennie, np. z jogurtem.

6. Jajka
Już samo to, że jajko jest jedynym pokarmem, jakim żywi się mały kurczak, dopóki nie opuści skorupki, pozwala sądzić, że zawiera wszystko, co potrzebne do życia. Badania to potwierdzają. Nawet najlepsze chude mięso nie zawiera tak dobrego, łatwo przyswajalnego białka. Dzięki niemu nasz organizm sprawnie tworzy wciąż nowe komórki i utrzymuje narządy w dobrej kondycji. Możesz jeść 1–2 jajka dziennie.

7. Brokuł
Znajdujące się w nim antyutleniacze, np. sulforafan, usuwają z organizmu niektóre komórki rakowe. Sulforafan odmładza też układ odpornościowy, zapobiega depresji, wzmacnia paznokcie i zapobiega wypadaniu włosów. Można jeść to warzywo nawet codziennie, najlepiej gotowane na parze.


Trenuj z nami nordic walking!

Ten sport to fenomen: jest łatwo dostępny, tani, bezpieczny i przynosi niemal natychmiastowe korzyści dla zdrowia.

Ojczyzna nordic walking jest Finlandia. Zaczęło się od treningów narciarzy biegowych, którzy w czasie ciepłych miesięcy chodzili bez nart, tylko z samymi kijkami. Okazało się, że ten rodzaj aktywności ma ogromne, nieporównywalne z innymi sportami walory zdrowotne!

Bezpiecznie i skutecznie

Wyjątkowość nordic walking polega przede wszystkim na tym, że angażuje on aż 90 proc. mięśni w naszym ciele (dla porównania: w czasie zwykłego spaceru pracuje tylko 35 proc., podczas pływania 65, a joggingu – 60 proc. mięśni). Jest jednak jeden haczyk. Żeby nordic walking faktycznie aktywizował nas tak skutecznie, trzeba go ćwiczyć prawidłowo. Tylko wówczas możemy odczuć wyraźnie pracę mięśni ramion i barków, brzucha, nóg. Poza tym wszystko dzieje się bardzo bezpiecznie – kijki zmniejszają obciążenie stawów biodrowych, kolanowych i stóp o co najmniej 30 proc. porównując to z joggingiem, co jest szczególnie istotne w przypadku seniorów, którzy muszą oszczędzać stawy, oraz osób z nadwagą. Ponadto kije pomagają utrzymać prawidłową prostą postawę.

Same plusy

Specjaliści są przekonani: regularne spacery z kijkami poprawiają pracę układu sercowo-naczyniowego (minimalizują ryzyko zawału), pomagają zmniejszyć ciśnienie, ograniczyć poziom cukru i cholesterolu we krwi. Nordic walking świetnie nadaje się również dla osób zestresowanych, przeciążonych pracą przy komputerze. Pomaga pozbyć się sztywności karku, bólów pleców i głowy. I doskonale odchudza! Marsz z kijkami pozwala spalić aż o 40 proc. więcej kalorii niż bez nich.

Najważniejsze zasady

Nie wystarczy sama intuicja, żeby prawidłowo chodzić z kijkami. Jeśli chcesz, żeby ten sport faktycznie przynosił korzyści, musisz się go nauczyć. Przede wszystkim wybierz  odpowiednie kije. Najlepsze są sztywne nieskładane kijki, ponieważ są lżejsze i lepiej absorbują uderzenia, dzięki czemu skuteczniej chronią stawy łokci, dłoni i ramion. Bardzo ważna kwestią jest także ich  długość. Obliczymy ją mnożąc nasz wzrost przez 0,7. Pamiętajmy też, że nordic walking należy uprawiać chodząc po miękkim podłożu (w lesie, na łące), wbijając grot w ziemię. Oprócz tego warto pamiętać o kilku zasadach:

❱ Kroki w nordic walking stawiaj zawsze od pięty, przez śródstopie, mocno wybijając się z palców.

❱ Rękojeść chwytaj na końcu wymachu ramienia do przodu. Dłoń otwórz po wypchnięciu kija do tyłu (wtedy ręka jest tuż za biodrem).

❱ Kijki kieruj ukośnie w tył przez cały czas marszu.

❱ Ręka wysunięta do przodu nie powinna przekraczać linii bioder.